życie, które ma sens 1Pod hasłem “Życie, które ma sens” spotkali się w sobotę, 22 listopada, polscy chrześcijanie. Na spotkanie zorganizowane przez Polską Społeczność Chrześcijan przy kościele Św. Marka przy Pearse Street w Dublinie przybyło kilkadziesiąt osób rożnych denominacji chrześcijańskich, a także ateiści. Specjalnymi gośćmi byli Bogdan i Małgorzata Kogut.

-Bogdana zaprosiliśmy już także 2 lata temu (mówił Rafał Janowski, organizator wydarzenia), zajmuje się on działalnością we wspólnotach o charakterze protestanckim w Kaliszu.

Różne były powody ludzi, którzy zdecydowali się wziąć udział w konferencji.

-O spotkaniu dowiedziałam się od znajomych. Jestem katoliczką, ale nie w sensie ortodoksyjnym. Przyszłam posłuchać o Bogu i doświadczyć Jego obecności w moim życiu – opowiadała Ania, jedna z uczestniczek.

Po odśpiewanej z akompaniamentem grupy muzycznej modlitwie, Bogdan wykładał i interpretował fragment z Ewangelii św. Marka o żebraku – Bartymeuszu, który prosił Chrystusa wychodzącego z Jerycha o przywrócenie wzroku (Mk 10, 46-52). Bartymeusz, mimo represji tłumu, wołał: “Synu Dawida, ulituj się nade mną!”. Zrzucił on z siebie płaszcz, by ujawnić przed Bogiem całą swoją osobowość. Wierzył, że w jego życiu może nastąpić radykalna przemiana. i Jezus go faktycznie uzdrowił.

-Ludzka egzystencja z Bogiem, to szansa na doznawanie metamorfozy, zarówno duchowej, jak i fizycznej. Tak, jak żebrak został obdarzony w Piśmie św. imieniem, tak Bóg zna każde swoje stworzenie z imienia i wie o nim wszystko. To sprawia, że człowiek nie jest anonimowy. Jest indywidualnością, która może stawić czoła degradującej go masie – głosił Bogdan.

Po rozważaniach gościa można było podejść do niego na szczególną osobistą rozmowę i modlitwę. Niektórzy doznali wówczas nawrócenia.

-Jak dotąd nie identyfikowałem się z żadnym zgromadzeniem chrześcijańskim. O spotkaniu dowiedziałem się od rodziny. Pomyślałem, że warto zobaczyć, na czym takie zebrania polegają. I naprawdę uwierzyłem dziś w Boga – opowiadał Łukasz.

Organizatorzy spotkania podkreślali ekumeniczny charakter ich działalności.

-Zapraszamy wszystkich “głodnych Boga”. Bez znaczenia, czy będą to zielonoświątkowcy, katolicy czy baptyści – informował Rafał z żoną Agnieszką. -Prowadzimy wspólną modlitwę dla Polaków w każdą pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca, o godz. 14.00. Jest to forma spotkań oazowych w kościele katolickim. Także msze niedzielne w St. Marks Church skupiają ok. 30-40 naszych rodaków. Kto byłby ponadto zainteresowany akcjami wolontariackimi, może zaangażować się wraz z nami w pomoc dla bezdomnych w jadłodajni The Lighthouse przy Pearse Street.

życie, które ma sens 2

Elżbieta Śliwińska