W 177 rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego

„W domu Ojca mego jest wiele mieszkań; gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Teraz idę tam, aby przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, to znowu powrócę i zabiorę was do siebie, abyście byli tam, gdzie Ja jestem” Ew Jn 14,2-3.
Przytoczyłem fragment z Ewangelii Jana 14,2-3 ponieważ przypomina nam o tym, że Jezus Chrystus kiedy przyszedł na ziemię to między innymi objawił nam Ojca i do tej prawd chciałbym dzisiaj się odnieść.
Jezus bardzo często zwraca się do Boga – Ojcze. Wiem, że nazywanie Boga Ojcem jest już bardzo wyświechtane, ale chciałbym zwrócić naszą uwagę na to, że słowo, którego Jezus używa na określenie ojca to ABBA.
Jest to słowo bardzo zuchwałe.
W rodzinach królewskich oficjalnie jak w formularzach dyplomatycznych stało Syn zwracał się do Ojca – Królu, lub Mój Panie, tego wymagała procedura dyplomatyczna dworu królewskiego.
Natomiast nieoficjalnie już w komnatach królewskich poza godzinami urzędowania syn przychodził do swojego ojca i mówił = ABBA = Takie bardzo ciepłe słowo.
Bo ekwiwalent tego słowa to: tato, tatusiu, tatko, tatusieńku, tatcio, tatutcio.
Oznaczało ono – jestem w domu, jestem pośród swoich.
I w domu i pośród swoich mogę już mówić = tato.
W rodzinach zwykłych mówiono: Pani Matko, Panie Ojcze – wymawiano to z poszanowaniem. Dziś już to zanikło.
Kiedy rozmyślamy nad słowem tato, to każdy z nas ma przed oczyma swojego tatusia.
Może nie każdy z nas miał to szczęście mieć dobrego, czułego i kochającego ojca.
Może nie każdy z nas miał możliwość poznać swojego tatusia – bo rodzice, zwłaszcza tatusiowie odchodzą troszkę szybciej niż mamusie.
Nauczmy się ich kochać póki jeszcze można – bo odchodzą tak szybko.
Bóg w swoim dekalogu dał nam takie przykazanie z obietnicą:
„Czcij ojca swego i matkę swoją, abyś długo żył”.
Dzisiaj nie musimy mówić do naszych rodziców: Pani Matko, Panie Ojcze.
Ale jedno musisz – MUSISZ ICH SZANOWAĆ.
Musisz ich otaczać szacunkiem, troską i swoją pamięcią.
Może długo nie dzwoniłeś do swoich rodziców, może nawet i nie masz o czym z nimi rozmawiać. Ale musisz ich szanować.
1) OJCOWIZNA
Z Ojcem wiąże się takie słowo jak = OJCOWIZNA.
W języku Nowego Testamentu pochodzi ona ze źródłosłowia OJCIEC = PATER
PATROS = OJCOWIZNA.
Ojcowizna to nic innego jak po prostu nasz dom.
Miejsce gdzie mogę przyjść, zrobić sobie herbatę, otworzyć lodówkę i coś sobie z niej wyjąć i wcale nie mogę dzwonić do taty i mamy i się pytać : CZY MOGĘ?
Dlaczego?
Bo to, że mogę wynika z tego, że to jest mój dom.
Ja mam do niego klucze.
Jestem tutaj zameldowany.
Jeśli ktoś coś dla mnie ma to ma mój adres nakleja znaczek i mi to wysyła.
A jeśli policja coś do mnie ma to też wie gdzie mnie szukać.
Ojcowizna to coś co należy poprzez dziedzictwo do mnie. Na mocy przekazanego testamentu w którym ojciec przekazuje swoją własność synowi lub córce = dziedzicowi.
Jezus w tym fragmencie chce powiedzieć, że tam w niebie jest twój prawdziwy dom.
On tam już przygotowuje dla ciebie mieszkanie.
Niebo to inaczej twoja OJCOWIZNA.
Jest to mieszkanie i własność twojego Ojca, który jest w niebie – i do ciebie to należy na mocy prawa dziedziczenia.
Tutaj jesteśmy tylko przechodniami na tej Ziemi. Wędrowcami – Nomadami mieszkającymi w namiotach, którzy wędrują z miejsca na miejsce.
I kiedy przyjdzie już czas nasz namiot zwinąć i odejść na inne miejsce to chciałbym abyście wiedzieli, że miejsce do którego odchodzimy jest piękne. Tam ulice są nawet wykonane ze złota.
I to jest nasza Ojcowizna.
2) OJCZYZNA
Z źródłosłowia Ojcowizna pochodzi wyraz – OJCZYZNA.
Ojczyzna to szerszy zasięg ojcowizny.
To już nie tylko dom mojego ojca, pole mojego ojca, ale i KRAINA NAOKOŁO.
To ludzie, którzy obok mnie mieszkają.
Mówią tym samym językiem.
Dziedziczymy wspólną kulturę,
W naszym przypadku nosimy taką melancholijno/słowiańską duszę.
Mamy podobne cechy.
Wśród nich należy wyróżnić tę, gdzie się potrafimy najzwyczajniej w świecie nienawidzić i to najzwyczajniej w świecie bez powodu dla zwykłej chęci nienawidzenia.
Łaczy nas tradycja ta dobra i ta zła.
Ta zła ma wyraz chociażby w kawałach jakie o nas opowiadają..
Łączy nas w końcu i historia.
Ta ojczyzna to dar od Boga, bo przez Niego zostaliśmy w niej umieszczeni. I prawdziwy uczeń Chrystusa to nie ten co gardzi darem Bożym, ale ten kto przyjmuje współbraci i współrodaków i szanuje ich.
Tych którzy są najbliżej, choć tych jest nieraz najtrudniej pokochać, najtrudniej zaakceptować.
I chcę powiedzieć, że tę OJCZYZNĘ trzeba kochać.
I jest to Biblijny wzór dla nas jaki dał nam Jezus Chrystus.
Bo kiedy zobaczymy na Jezusa Chrystusa to zobaczymy najprawdziwszego Żyda.
Obrzezanego dnia ósmego. Mówiącego w swoim ojczystym języku, przestrzegającego Narodowe zwyczaje religijne, Święta religijne i państwowe.
Zobaczymy Żyda, który wyglądał jak żyd i ubierał się po żydowsku, a nie tak jak przedstawiają nam to hollywoodzkie filmy – rasa Europejczyk, wysoki atleta, włosy rozpuszczone, wzrok rozmazany.
Pamiętacie kiedyś kobieta dotknęła się frędzli Jezusa. Czym były te frędzle?
To był szal modlitewny z frędzlami jaki nosili faryzeusze bo Jezus Chrystus szanował  nawet strój narodowy, swoją kulturę i swój naród.
Więcej – Jezus Chrystus swoje życie oddał za swój naród.
Oczywiście za wszystkich ludzi, ale przede wszystkim i na pierwszym miejscu za SWÓJ NARÓD.
Nie wierzycie?
Przeczytajcie – Ew Jn 11,49-51
To jest prawdziwe umiłowanie narodu, które czasami nawet i wzywa do złożenia ofiary ze swojego życia, ZA SWOJĄ OJCZYZNĘ.
OJCIEC = OJCOWIZNA = OJCZYZNA = POLSKA

Podobno od 2001 roku wyemigrowało z Kraju ok. 2.5MLN rodaków.
Tworzymy potężne skupiska emigracyjne w Irlandii, w Anglii i innych krajach.
Chcę powiedzieć, że tragiczny jest los kraju, który w ciągu kilku lat stracił aż 2,5 MLN ludzi.
Dzisiaj obchodzimy 177 rocznicę Powstania Listopadowego
Z Powstaniem Listopadowym 29 listopada 1830r wiąże się – Wielka Emigracja.
Wielka Emigracja to sytuacja, kiedy po upadku powstania listopadowego w 1831r. wyjechało z kraju około sześćdziesiąt tysięcy rodaków.
I kiedy wyjechało kilkadziesiąt tysięcy rodaków z kraju to mówiło się: Wielka Emigracja.
Ja chcę się zapytać was dzisiaj:
Co to jest kiedy z naszego kraju wyjechało dzisiaj 2,5 MLN ludzi?
JAK WIELKA JEST TO EMIGRACJA?
Jak smutny i tragiczny jest los takiego kraju?
Ale nie wszystko jeszcze stracone.
Bo z emigracją wiąże się również tęsknota za krajem. Tęsknota, która ma sens. Bo kiedy tamci ludzie w 19tym wieku byli porozrzucani po całym świecie, bo nie było dla nich miejsca w ich kraju i musieli wyemigrować. To wtedy Ci co wyemigrowali z tęsknoty za ojczyzną pisali piękne utwory.
Wtedy pisał Mickiewicz.
Wtedy pisał Słowacki.
Wtedy tworzył Szopen.
I najpiękniejsze nasze rzeczy, które mamy jako Naród, najpiękniejsze dzieła sztuki, obrazy, najpiękniejsze książki i najpiękniejszą muzykę jaką zazdroszczą nam wszyscy od Eskimosów poprzez Irlandię, Japonię i Chiny stworzyliśmy gdy byliśmy na emigracji. Gdy tęskniliśmy za swoim krajem.
Dlatego jako chrześcijanie weźmy przykład z naszych przodków i ojców i stwórzmy najpiękniejsze dzieło dla Pana również i dzisiaj w XXIw.
DLACZEGO WYJECHALIŚMY?
To nie nasza wina.
Czasami kiedy zadaję pytanie: Dlaczego tu przyjechałeś?
To słyszę, aby pospłacać długi w Polsce.
Aby zapłacić alimenty.
Aby zarobić na studia i wykształcić syna.
Aby zarobić na dom.
Ale czy to ma być jedyny powód dla którego my tu jesteśmy?
Czy tylko dobrobyt materialny ma być powodem tego, że tu przyjechałem, pracuję i mieszkam?
JAKI JEST GŁÓWNY POWÓD TEGO, ŻE BÓG MNIE POWOŁAŁ DO TEGO, ABY BYĆ W TYM KRAJU?
GDZIE JEST MOJA OJCZYZNA I GDZIE JEST MÓJ NARÓD?
Czy moją ojczyzną ma być miejsce gdzie mi się tylko dobrze żyje?
DO CZEGO BÓG MNIE DZISIAJ WZYWA TU W IRLANDII?
DLACZEGO ON MNIE CHCE MIEĆ WŁAŚNIE TUTAJ?
Myślę nad tym od dawna.
Irlandia jest pięknym krajem. Zawsze będzie dla rodaków miejscem, gdzie będą chętnie przyjeżdżać do pracy i wracać do kraju. To tylko dwie godziny lotem samolotem.
Wierzę, że Bóg powołuje nas do zwiastowania Ewangelii dla naszego kraju.
Możemy dosięgać ludzi z Ewangelią. Możemy powodować nawrócenia rodaków i przemianę ich życia. Tutaj nie są pod presją środowiska. Są bardziej otwarci, samotni – chętniej spotykają się towarzysko.
Możemy ich dosięgać, powodować nawrócenia, pomagać w przemianie ich życia i wysyłać z powrotem do Polski.
Aby dalej oni mogli przemieniać nasz kraj od wewnątrz.
Aby miłość Jezusa promieniująca od nich mogła przemieniać z kolei ich rodziny i aby mieli wpływ na społeczeństwo.
Aby nasz naród usłyszał Ewangelię o Jezusie Chrystusie.
Dzisiaj patriotyzm dla nas w Irlandii oznacza, aby tu być.
Aby tu walczyć o nasz Naród i zbawienie naszych rodaków.
3) PATRIOTYZM – ostatnie słowo po Ojcowiźnie i Ojczyźnie.
 
Słowo PATRIOTYZM w j. Nowego Testamentu pochodzi od tego samego źródłosłowia co OJCIEC = PATER i co Ojczyzna = PATRIS = stąd PATRIOTYZM
Patriotyzm to związek między mną a ziemią mojego Ojca, moim narodem, jego historią i dziedzictwem kulturowym.
Patriotyzm to słowo dzisiaj bardzo niepopularne, a może i nawet nielubiane.
Słowo często nadużywane przez różnych ludzi.
Boimy się, aby ktoś pod tym hasłem nie chciał wzywać nas do jakiś dziwnych rzeczy, nie związanych z patriotyzmem a raczej z NACJONALIZMEM.
Bo jeśli ktoś mówi, że mój kraj jest lepszy, my jesteśmy zdolniejsi a inni muszą nam służyć i ze swojego kraju robi ród wybrany – NADRÓD = NADLUDZI = to tu już mamy 4TĄ RZESZĘ NIEMIECKĄ I FASZYZM JAKO WIODĄCY.
Patriotyzm to nie jest poczucie wyższości własnego narodu.
Patriotyzm to jest POCZUCIE WIĘZI Z WŁASNYM NARODEM.
Jest to pewna wspólnota języka, kultury, historii.
4) OJCZYZNA NIEBIESKA
Jest to coś co uczy nas Jezus Chrystus – przede wszystkim w odniesieniu do tej naszej OJCZYZNY NIEBIESKIEJ.
I my jako chrześcijanie musimy o tym pamiętać, że dla nas naszą główną ojczyzną jest ta ojczyzna niebieska.
I pozwólmy Bogu rozpalić w nas miłość do naszej ojczyzny w niebie. Pozwólmy rozpalić Jemu w nas tęsknotę za nią.
Żebyśmy umiłowali prawa tej Ojczyzny Niebieskiej. Żeby ona już była wśród nas.
Abyśmy byli tam dziećmi umiłowanymi gdzie Bóg Ojciec jest początkiem rodu, a Jezus Chrystus głową rodziny.
I niech z tego umiłowania Ojczyzny Niebieskiej wypływa też umiłowanie do naszej Ojczyzny Ziemskiej – do Polski.
Mamy kochani miłować nasz kraj.
Mamy trudną historię – to prawda, ale piękną historię.
Życzymy naszemu krajowi, aby dobrze się tam działo.
Aby ludzie mogli spokojnie pracować i aby na wszystko ich było stać.
Aby nie musieli wyjeżdżać za chlebem.
Aby nie musieli żyć tylko od pierwszego do pierwszego, a kiedy dostaną wypłatę i pospłacają długi to tylko ręce załamać.
To jest naszym doświadczeniem – tragicznym doświadczeniem.
Znamy to i wielu z nas wiem to – borykało się z tym problemem.
Dlatego kochamy nasz kraj i modlimy się za nasz kraj.
Mówiąc o Ojczyźnie mówimy o NARODZIE a z tym wiąże się takie słowo jak RÓD.
Ród, a od tego RODAK.
Ale jest tu słowo = NARÓD = naród oznacza = NARODZIĆ SIĘ.
Narodzić się wśród tego ludu, na tej ziemi, wśród tych rodaków, którzy ją zamieszkują. Narodzić się tu aby mieszkać i żyć.
Jezus Chrystus w Ew. Jn 3,3 mówi , że dzieckiem bożym jest ten, kto się narodził z Boga..
Kto się nie narodził z Boga nie może odziedziczyć Królestwa Boga.
Nie może należeć do Ojczyzny Niebieskiej.
Nie możesz być członkiem domu Ojca – jeśli się nie Narodziłeś na Nowo z Boga.
Dlatego Narodziny dla Boga, dla tej niebiańskiej Ojczyzny, dla tego Królestwa są tym elementem, który my chrześcijanie podkreślamy.
Nie wystarczy tylko narodzić się z ziemi i żyć na ziemi.
Trzeba narodzić się jeszcze z nieba, aby Bóg który jest naszym Ojcem był również naszym RODZICIELEM.
Kimś do kogo możemy wołać Ojcze i to nie tylko dlatego, że nas matka nauczyła modlitwy: Ojcze nasz.
Ale dlatego, że jest to naszym najgłębszym doświadczeniem naszej wiary, kiedy mogę przyjść do Boga.
Że Bóg przestał być dla nas groźnym sędzią i Panem a stał się dla mnie moim: tatom, tatciem, tatutciem.
Dlaczego?
Bo narodziliśmy się z Niego.
Bo nie ci są dziećmi Bożymi co się narodzili z woli męża lub niewiasty. Ale ci są dziećmi Bożymi, którzy narodzili się z Boga – Mówi Jezus.
Boga mamy za Ojca = On jest naszym RODEM, a więc my jesteśmy Jego NARODEM.
Poczucie narodu wynika z faktu, że jesteśmy jedną rodziną.
I możemy do siebie dlatego mówić: siostro – bracie.
Czy mamy poczucie tego narodu?
CZY JESTEŚ CZŁOWIEKIEM NOWO NARODZONYM Z BOGA?
I CZY BÓG JEST TWOIM RODZICIELEM?
Z tym pytaniem zostawiam cię dzisiaj.

W 177 rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego