Chrzest to śmierć i zmartwychwstanie

Tematem naszego rozważania na temat Chrztu uczynię dwa fragmenty Pisma Świętego:

„Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych”.  [Biblia Warszawska, Kol 2,12]

„(3): Czy nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni? (4): Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili. (5): Bo jeśli wrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania, (6): wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi; (7): kto bowiem umarł, uwolniony jest od grzechu. (8): Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy”.  [Biblia Warszawska, Rz 6,3-8]

Zaczniemy od fragmentu z Listu do Rzymian.

W całym 6tym rozdziale Listu do Rzymian jest wyraźnie i jednoznacznie nakreślona teologia chrztu. My aby skrócić rozważymy tylko kilka kluczowych wersetów.

 

1) Po pierwsze jesteśmy „OCHRZCZENI W CHRYSTUSA” (werset 3): my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni?” – czyli zanurzeni w Jego śmierć.

Kiedy to się dokonuje?

Czy dokonuje się to w momencie, kiedy uwierzyłeś? – pokaż mi fragment w Biblii.

Ten tekst pozwala powiedzieć tylko jedno – dokonuje się to w trakcie chrztu. W trakcie Chrztu jesteś ochrzczony w Chrystusa.

 

2) Dalej jest napisane, że „POGRZEBANI JESTEŚMY WRAZ Z NIM PRZEZ CHRZEST W ŚMIERĆ”

a) „PRZEZ CHRZEST”:

Zwróć uwagę na to, że tu jest napisane: PRZEZ CHRZEST jesteś pogrzebany – co oznacza, że sposobem pogrzebania starego człowieka jest Chrzest. Bez Chrztu ten stary człowiek nie może być pogrzebany.

Chrzest jest tutaj INSTRUMENTEM lub NARZĘDZIEM, dzięki któremu grzebie się starą naturę.

b) „W ŚMIERĆ”:

Apostoł Paweł przywołuje tutaj obraz śmierci i grobu człowieka i mówi, że chrzest jest właśnie tą rzeczywistością i mówi: „pogrzebani tedy jesteśmy wraz z Nim przez chrzest w śmierć”.

Apostoł Paweł mówi: „pogrzebany jesteś z Chrystusem”.

Ale pogrzebany jesteś z nim tylko na niby? Tylko w sposób słowny, bo to dobrze brzmi? 

Czy w prawdziwy sposób?

Czy tylko na niby oddałeś swoje życie Jezusowi – czy też stało się to prawdziwą rzeczywistością?

Nie!

Paweł nie chce powiedzieć, że to jest tak na niby, że jesteś pogrzebany tylko w taki sposób symboliczny.

Pogrzebanie z Chrystusem w śmierć jest rzeczywistością, tak jak rzeczywistością jest to, że moje serce = mój stary człowiek jest autentyczny.

Ten chrzest prowadzi nas do miejsca naszego pogrzebu. Kiedy staję nad wodą chrztu to uświadamiam sobie, że mam ten przywilej, który nie wielu ludzi ma. A mianowicie, żeby popatrzeć się na swój własny grób i na swój własny pogrzeb. Mówię nie wszyscy to mają bo wiemy, że naturalnie jest tak, że człowiek pogrzebu swojego nie może zobaczyć, ani w nim uczestniczyć w sposób świadomy rozumiejąc co się dzieje bo jest zamknięty w trumnie.

Oczywiście możemy się zapytać: „czy to ważne jest, aby stary człowiek był pogrzebany”.

I mamy taki makabryczny obraz, co by było kiedy byśmy nie pochowali człowieka, który umarł. – Nie będę się tutaj rozpisywał i opisywał widoku rozkładających się zwłok. Masz wyobraźnię to ją użyj.

– Czemu grzebiemy ludzi, którzy umarli?

– Dlaczego grzebiemy tych których kochaliśmy głęboko w ziemi?

– Czy grzebiemy ich dlatego, że ich nie kochamy? Że przestali się nam podobać?

– Czy czynimy tak ze złych motywacji?

– Nie

Czynimy tak dlatego, że ich kochamy i chcemy tak wyrazić najgłębszy szacunek, aby na naszych oczach nie oglądać tej jednej z najdramatyczniejszych rzeczy = rozkładu ludzkiego ciała. Poza tym, że jako normalni ludzie nie znieślibyśmy widoku rozkładających się zwłok naszych bliskich – bo to widok makabryczny. Taki pogrzeb jest konieczny bo takie zwłoki dodatkowo strasznie cuchną i stają się środowiskiem rozwoju niezliczonej ilości zarazków. Gdybyśmy nie mieli obyczaju grzebania ludzi w ziemi lub, to byśmy narazili siebie, żyjących na śmierć, bo ci umarli stają się środowiskiem życiowym śmiercionośnych bakterii.

Jest to więc wyraz również naszej miłości do żywych, kiedy chowamy umarłych bo chcemy aby żywi żyli i chcemy chronić życie.

 

3) Następnie wersecie 6 jest mowa o STARYM CZŁOWIEKU.

(wers 6): „wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi”.

Ten stary człowiek to obraz naszej starej grzesznej natury.

Mój stary człowiek nie jest tylko metaforą, symbolem – on jest autentyczny, jest rzeczywistością, która mnie próbuje odwieźć od Boga, który sprawia, że jestem zły, grzeszny i ten stary człowiek we mnie obumarł w wyniku tego co zrobił we mnie Chrystus i tego starego człowieka trzeba teraz pochować zgodnie z „zasadami grzebania umarłych”.

Również dlatego, aby nie był roznosicielem zarazków. Żeby nie było tak, że żyję jedną nogą w świecie, w grobie, w śmierci, a drugą nogą w Bożym Królestwie. Nie można służyć Bogu i mamonie. 

Musi coś zostać pogrzebane, a coś powstać z martwych.

Dokonuje się to, mówi pięknie Apostoł Paweł – przez chrzest.

To chrzest staje się tym motywem, który wprowadza nas w uczestnictwo w śmierć Chrystusa.

 

4) Podkreśla to jeszcze dobitniej werset 5: „jeśli wrośliście w podobieństwo Jego śmierci”.

Co to znaczy „WROŚLIŚCIE”? = to oznacza chrzest.

 

5) „KTO BOWIEM UMARŁ UWOLNIONY JEST OD GRZECHU” (werset 7)

Po kolejne chcę przywołać: Ten obraz śmierci w chrzcie.

W jaki sposób umarł?

Wcześniej już przeczytaliśmy – „przez chrzest”.

Paweł przywołuje ten obraz śmierci w chrzcie bo chce nam coś ważnego przekazać.

Mianowicie to, że nad tym co umarł żadne już prawo nie panuje.

Wyobraź sobie np. alkoholika, który nic innego nie robił tylko pił. – Możesz przy nim postawić całą wannę wódki, ale gdy nie żyje – nie wypije ani ani łyka.

Np. gdybyś pomyślał sobie o narkomanie i położył koło niego stos narkotyków a on nie żyje to jego już nic nie ruszy.

Dlaczego?

Bo kto umarł – ten nie żyje.

Bo kto umarł jest uwolniony od nałogów. Może to i takie tragiczne uwolnienie, ale uwolnieniem jest, jeśli śmierć go uwalnia od picia wódki.

Ty jesteś uwolniony w swoim chrzcie, w swojej śmierci od wszelkiej winy, wszelkiej klątwy, wszystkiego tego co było na tobie dziedziczne i zostajesz uczyniony nowym stworzeniem i tak już będziesz żył na wieki.

 

5) ŚMIERĆ JEZUSA CHRYSTUSA.

Jezus Chrystus – mówimy – umarł na krzyżu i na krzyżu dokonał się sąd nad grzechem.

Nad czyim grzechem? – Nad Jego?

– Nie, bo On nie zgrzeszył.

– Nad moim grzechem i nad twoim grzechem.

Tam, na krzyżu, grzech został osądzony, tam została zawyrokowana wina i tam została wykonana kara.

I w związku z tym Słowo Boże mówi tak: „Ty + Ja = chrześcijaninie nie idziesz już na sąd, ponieważ sąd się już odbył.

Dlatego, Jan pisze pięknie w swojej Ewangelii:

„(24): Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota„.  [Biblia Warszawska, Jan 5,24]

Ty uczestnicząc w chrzcie, a przez to i w śmierci Chrystusa masz udział w tym wszystkim co On uczynił to znaczy w Jego przekleństwie, karze i śmierci, ale również i w Jego zmartwychwstaniu i zwycięstwie nad grzechem.

Dlatego jako chrześcijanie jesteśmy pełni radości i pokoju, nie dlatego, że jesteśmy lepsi, silniejsi, świętsi lub sprawiedliwsi od innych – bo nie jesteśmy.

Ale dlatego, że odkryliśmy sposób na to by nie udając i nie oszukując, że jesteśmy świętsi i lepsi i dobrzy, ale znaleźliśmy kogoś, kto powiedział: „umrę za ciebie i wezmę na siebie twój grzech, twoje przekleństwo i w ten sposób zgładzę to wszystko a ty nie będziesz musiał stanąć przed tym sądem”.

To jest dla nas wiadomością najpiękniejszą ze wszystkich najpiękniejszych wiadomości. = Nie będziesz musiał stanąć przed tym sądem.

Czy dlatego, że ja tak sobie powiedziałem?

– Nie

Dlatego, że Biblia o tym tak naucza i dlatego, że Jan w swoim Pierwszym Liście napisze: „My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota”.  [Biblia Warszawska, 1 Jn 3,14]

 

10) ZAKOŃCZENIE

Dziwię się tym przekonaniom ludzi, którzy twierdza, że: „chrzest nie zawiera żadnej zbawczej mocy”, nie dlatego, że sobie sam to wymyśliłem, ale dlatego, że wiele tekstów Słowa Bożego mówi o tym wprost np.:

„Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony”.  [Biblia Warszawska, Mar 16]. – Wiara i chrzest daje sumę.

Zwróć uwagę, że tu nie jest napisane: kto się nawróci, kto odda życie Jezusowi, kto się upamięta, kto przyjmie Go do swojego serca. Tylko jest napisane: kto uwierzy i zostanie ochrzczony. Jest to jakaś suma wydarzeń – w tej sumie jest moje nawrócenie, jest moja wiara i zaufanie, ale JEST TEŻ CHRZEST i to dopiero daje znak równości pod nazwą = będzie zbawiony.

„A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych (…)”.  [Biblia Warszawska, Dz 2,38] – już dobitniej nie można napisać, że chrzest jest na odpuszczenie grzechów

„Ona (Arka Noego) jest obrazem chrztu, który teraz i was zbawia, a jest nie pozbyciem się cielesnego brudu, lecz prośbą do Boga o dobre sumienie przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa”  [Biblia Warszawska, 1 Ptr 3,21] – wyraźnie napisane, że chrzest jest tym co nas teraz zbawia.

„A czemu teraz, zwlekasz? Wstań, daj się ochrzcić i obmyj grzechy swoje, wezwawszy imienia jego”.  [Biblia Warszawska, Dz 22,16] – chrzest jest tym co obmywa nasze grzechy – czy można dokładniej to opisać?

„(…) jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego„.  [Biblia Warszawska, Jan 3,5] – chrzest jest tym, dzięki czemu naradzamy się do nowego życia.

Dlatego nie za bardo rozumiem, dlaczego niektórzy negują to, że chrzest zawiera w sobie zbawczą moc.

Może jest tak troszkę dlatego, że my protestanci mamy często taki protestancki charakter i protestanckie podejście do wszystkiego co nam się „kojarzy”, a to objawia się w nieustannym protestowaniu. A takie protestowanie nieustanne prowadzi człowieka często na manowce.

Na szczęście Pan Bóg umieścił w chrzcie ten swój niezawodny znak i niezawodną Swoją pieczęć postawił na tym wydarzeniu i spowodował, że nawet jak ktoś za bardzo nie wierzy to i tak uczestniczy w tym co Bóg tutaj zaplanował.