A co z tymi, którzy wierzą inaczej?

Jak przeglądałem ostatnio internet próbując znaleźć co się ciekawego pisze na temat chrztu na forach to się przeraziłem, ponieważ zobaczyłem jak wiele nieprawdziwych opinii jest na ten temat publikowanych.

Przeczytałem sobie między innymi gdzieś na jakiejś stronce antytrynitarzy taką opinię, że „chrzest nie zawiera w sobie żadnej zbawczej mocy”. Ale nie tylko świadkowie jehowy tak uważają, ale i z tą opinią można się spotkać również i w środowiskach ewangelikalnych.

Mamy szacunek dla innowierców i głęboki szacunek dla naszych braci ewangelicznych, którzy tak twierdzą, ale to wcale nie oznacza, że mając ich w poważaniu będziemy się teraz zgadzać z nimi we wszystkim.

Nie – nie będziemy się zgadzać.

Zwłaszcza, gdy chodzi o tak istotną sprawę jak sprawa chrztu. Chcemy iść ścieżką Słowa Bożego opierając się na nauce płynącej z Pisma Świętego, oraz na tym czym chrzest był od samego początku dla chrześcijaństwa.

Ale możemy się teraz zapytać: „A co z tymi, którzy nie wierzą w to, że chrzest zawiera moc zbawczą”?

Czy to znaczy, że na nich nie zadziałał swoją mocą?

Ja myślę, że z chrztem jest troszkę jak z prądem w kontakcie. Możesz powiedzieć: wierzę, że tam jest prąd i nie wsadzić ręki, albo powiedzieć: „nie wierzę, że tam jest prąd”. Ale czy wierzysz, czy nie wierzysz to on nie zależy od twojej wiary. On tam jest i już! – Z chrztem jest podobnie.

 

Czy ty wierzysz, że on ma moc zbawczą czy nie to on i tak staje się NOSICIELEM i INSTRUMENTEM twojego zbawienia. Tak samo jak człowiek nie wierzy, że prąd jest w kontakcie nie zmienia faktu, że on tam jest. Możesz zaklinać i mówić: „nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę”, ale jak wsadzisz tam łapę to i tak cię kopnie.

 

Mając tę moc i rzeczywistość, którą Bóg mu nadał czy ty w to wierzysz czy nie wierzysz, że on ma taką moc to jeśli nawracasz się i go przyjmujesz to tam dokonują się owe wydarzenia, które Bóg zapowiedział.

I Bogu niech będą dzięki za to, że nawet jak ktoś mówi: „nie wierzę w to, że chrzest ma moc zbawczą” to i tak uczestniczy w tej mocy zbawienia. Może kiedyś zrozumie, może kiedyś zobaczy, ale nawet jeśli tego nie zrozumie i nie zobaczy to jednak udział w dalszym ciągu ma ponieważ postępuje zgodnie z porządkiem zbawienia.

Nie musimy się więc bać o to co ze zbawieniem tych naszych braci, którzy mają inne przekonania.

Czy to, że nie wierzą rzutuje na ich zbawienie?

Nie! – wcale nie rzutuje, bo na szczęście Pan Bóg umieścił w chrzcie ten swój niezawodny znak i postawił swoją niezawodną pieczęć na tym wydarzeniu i spowodował, że nawet jak ktoś za bardzo nie wierzy to i tak uczestniczy w tym co Bóg tutaj zaplanował.