Wieczerza Pańska – rzeczywistością duchową

Naszym tekstem wyjściowym do rozważania będzie: 1 List do Koryntian 10,14-21:

„Przeto, najmilsi moi, uciekajcie od bałwochwalstwa. Przemawiam jak do rozsądnych: Rozsądźcie sami, co mówię. Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba. Patrzcie na Izraela według ciała; czyż ci, którzy spożywają ofiary, nie są uczestnikami ołtarza? Cóż tedy chcę powiedzieć? Czy to, że mięso składane w ofierze bałwanom, jest czymś więcej niż mięsem? Albo że bożek jest czymś więcej niż bałwanem? Nie, chcę powiedzieć, że to, co składają w ofierze, ofiarują demonom, a nie Bogu; ja zaś nie chcę, abyście mieli społeczność z demonami. Nie możecie pić kielicha Pańskiego i kielicha demonów; nie możecie być uczestnikami stołu Pańskiego i stołu demonów.  [Biblia Warszawska, 1 Kor 10,14-21]

 

1) BOGACTWO NAZW:

Już sam fakt, że w Biblii na określenie tej rzeczywistości którą jest Wieczerza Pańska jest użytych tak bardzo wiele nazw wskazuje na pewne bogactwo tego wydarzenia.

Może jest tak, że im więcej nazw tym więcej elementów i cech możemy odkrywać.

Tak jak Jezus nie ma tylko jednego imienia, ale wiele imion.  Możemy Go rozpoznać jako Jezusa z Nazaretu = człowieka, Żyda, ale możemy Go poznać jako Mesjasza Izraela, możemy Go poznać jako Pana nieba i ziemi, jako Wszechmogącego Boga, jako naszego Pasterza, jako Światłość, jako Sól, Baranka, Drogę, Prawdę, Życie. To oznacza, że jedno słowo nie ogranicza naszego Pana.

Kiedy przychodzimy do rzeczy duchowych to też jednym słowem nie możemy zamknąć wszystkiego.

Ten Stół Pański do którego przystępujemy każdego niedzielnego nabożeństwa to rzeczywistość duchowa, którą najczęściej nazywamy Wieczerzą Pańską: 

Ale w Biblii ma też inne nazwy:

– WIECZERZA PAŃSKA: 

„Wy tedy, gdy się schodzicie w zborze, nie spożywacie w sposób należyty Wieczerzy Pańskiej [Biblia Warszawska, 1Kor 11,20]

– ŁAMANIE CHLEBA:

„A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb i pobłogosławił, łamał i dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje”.  [Biblia Warszawska, Mat 26,26] 

„A gdy oni jedli, wziął chleb i pobłogosławił, łamał i dawał im, i rzekł: Bierzcie, to jest ciało moje”.  [Biblia Warszawska, Mar 14,22]

„I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im, mówiąc: To jest ciało moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją”.  [Biblia Warszawska, Luk 22,19]

„I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach”.  [Biblia Warszawska, Dz 2,42]

„Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca”,  [Biblia Warszawska, Dz 2,46]

„A pierwszego dnia po sabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy”.  [Biblia Warszawska, Dz 20,7]

„Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba”.  [Biblia Warszawska, 1 Kor 10,16-17]

„Albowiem ja przejąłem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, której był wydany, wziął chleb a podziękowawszy, złamał i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje za was wydane; to czyńcie na pamiątkę moją”.  [Biblia Warszawska, 1 Kor 11,23-24]

„Albowiem, ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie. Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej. Niechże więc człowiek samego siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z kielicha tego pije”.  [Biblia Warszawska, 1 Kor 11,26-28]

– STÓŁ PAŃSKI

„Nie możecie pić kielicha Pańskiego i kielicha demonów; nie możecie być uczestnikami stołu Pańskiego i stołu demonów”.  [Biblia Warszawska, 1 Kor 10,21]

– KIELICH I CHLEB

Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba„.  [Biblia Warszawska, 1 Kor 10,16-17]

„Nie możecie pić kielicha Pańskiego i kielicha demonów; nie możecie być uczestnikami stołu Pańskiego i stołu demonów”.  [Biblia Warszawska, 1 Kor 10,21]

KOMUNIA w znaczeniu UCZESTNICTWA WE WSPÓLNOCIE = SPOŁECZNOŚĆ:

„(16): Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego? (17): Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba. (18): Patrzcie na Izraela według ciała; czyż ci, którzy spożywają ofiary, nie są uczestnikami ołtarza? (19): Cóż tedy chcę powiedzieć? Czy to, że mięso składane w ofierze bałwanom, jest czymś więcej niż mięsem? Albo że bożek jest czymś więcej niż bałwanem? (20): Nie, chcę powiedzieć, że to, co składają w ofierze, ofiarują demonom, a nie Bogu; ja zaś nie chcę, abyście mieli społeczność z demonami. (21): Nie możecie pić kielicha Pańskiego i kielicha demonów; nie możecie być uczestnikami stołu Pańskiego i stołu demonów”.  [Biblia Warszawska, 1 Kor 10,16-21]

EUCHARYSTIA w znaczeniu = DZIĘKCZYNIENIE:

„(26): A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb i pobłogosławił, łamał i dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje. (27): Potem wziął kielich i podziękował (eucharistesas), dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy”.  [Biblia Warszawska, Mat 26,26-27]

„(22): A gdy oni jedli, wziął chleb i pobłogosławił, łamał i dawał im, i rzekł: Bierzcie, to jest ciało moje. (23): Potem wziął kielich, podziękował, dał im i pili z niego wszyscy”.  [Biblia Warszawska, Mar 14,22-23]

„I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im, mówiąc: To jest ciało moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją”.  [Biblia Warszawska, Luk 22,19] 

„(24): a podziękowawszy, złamał i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje za was wydane; to czyńcie na pamiątkę moją. (25): Podobnie i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej; to czyńcie, ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moją”.  [Biblia Warszawska, 1 Kor 11,24-25]

My chcemy używając języka starochrześcijańskiego nazwać to również Eucharystią, bo Eucharistion oznacza z języka greckiego Dziękczynienie. Kiedy przystępujemy do Stołu Pańskiego to nie przystępujemy aby o coś prosić, błagać, ale po to aby w pierwszej kolejności Dziękować. Stąd nazwa tego wydarzenia Wieczerzy Pańskiej = Dziękczynienie.

 

2) WIECZERZĄ PAŃSKĄ ANTYCYPUJE UCZTĘ W NIEBIE:

Wyszliśmy od nazwy a zwróćmy naszą uwagę na samo Łamanie Chleba.

Wieczerza Pańska za każdym razem ANTYCYPUJE pewne wydarzenia niebiańskie.

Mianowicie, kiedy tutaj przy jednym stole modlę się i spożywam ten Chleb i to Wino to ostatecznie zawsze odwołuję się w tym wydarzeniu, w tej modlitwie i w swojej myśli do tego, że dzisiaj tutaj łamię chleb z braćmi i siostrami, ale oczekuję, że kiedyś zasiądę razem z Jezusem Chrystusem za stołem i tam z Nim razem zasiądę do wspólnej Wieczerzy.

To jest Wspólnota Stołu. 

Za każdym razem, kiedy się modlimy i odwołujemy się do tego wydarzenia to gdzieś w nas w środku wydobywa się taka modlitwa na kształt „strzelistego aktu” = „dzisiaj tutaj ten chleb, ale daj Boże niedługo razem z Tobą zasiąść w Twoim Królestwie do stołu”. Za każdym razem kiedy Łamiemy Chleb możemy uczestniczyć w wydarzeniu, które przed nami, czyli ANTYCYPOWAĆ pewne wydarzenie.

Uczestniczyć w wydarzeniu, które przed nami to Antycypować to wydarzenie.

 

3) WIECZERZA PAŃSKA JEST RZECZYWISTOŚCIĄ DUCHOWĄ.

Przestudiujmy teraz przytoczony już fragment: „(…) Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi ChrystusowejChleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba. Patrzcie na Izraela według ciała; czyż ci, którzy spożywają ofiary, nie są uczestnikami ołtarza? Cóż tedy chcę powiedzieć? Czy to, że mięso składane w ofierze bałwanom, jest czymś więcej niż mięsem? Albo że bożek jest czymś więcej niż bałwanem? Nie, chcę powiedzieć, że to, co składają w ofierze, ofiarują demonom, a nie Bogu; ja zaś nie chcę, abyście mieli społeczność z demonami. Nie możecie pić kielicha Pańskiego i kielicha demonów; nie możecie być uczestnikami stołu Pańskiego i stołu demonów.  [Biblia Warszawska, 1 Kor 10,14-21]

 

* „kielich błogosławieństwa jest społecznością z krwią Jezusa Chrystusa”co to znaczy?

Znaczy to ni mniej ni więcej jak to, że każdy kto wyciąga rękę i bierze ten Kielich i ma z nim udział wchodzi w zasadniczą społeczność z wydarzeniem Golgoty, z wydarzeniem śmierci Chrystusa. Z wydarzeniem, które łączy się z tym kielichem – jest to tak zwany Czwarty Kielich Mesjasza – który Jezus podniósł i powiedział: ten Mesjasz na którego oczekujecie to Ja Jestem i biorę ten kielich.

Ten kielich to jest kielich mojej krwi, ale nie chodzi tutaj o społeczność z krwią, ale chodzi o społeczność z dziełem Jezusa Chrystusa – bo to wyraża idea przelanej krwi.

Jestem zjednoczony z Panem w Jego śmierci, jestem zjednoczony z Panem w Jego męce, jestem zjednoczony z Nim w umieraniu po to, aby być zjednoczony z Nim w Jego zmartwychwstaniu.

Zjednoczyłem się z Nim przez śmierć i dzisiaj udział w tej śmierci również jest mój. Żyję dla Chrystusa tylko dlatego, że dla Niego umarłem, nie z żadnego innego powodu. Nie z powodu tego jakim jestem dobry, nie z powodu tego jakie dobre uczynki zrobiłem, jaki się grzeczny zrobiłem, albo jaki ładny.

Ale tylko i wyłącznie dlatego, że uwierzyłem. Uwierzyłem, że Jezus Chrystus jest Panem i oddałem Mu swoje życie i zawierzyłem Mu całego siebie.

* Kiedy mówimy „kielich błogosławieństwa jest społecznością to mówimy, że przez Kielich wchodzimy we wspólnotę z Chrystusem, wchodzimy z Nim we wspólnotę wiary. Mamy w Nim udział. Możemy powiedzieć: „Jezus w nas żyje”.

Jest to dla nas bardzo ważne wydarzenie świadczące o tym, iż liczymy się bardzo z faktem, że Jezus Chrystus oddał Swoje życie za nas.  W tym fakcie odnajdujemy najważniejszą rzecz dla nas i mówimy: Jezus Chrystus żyje, a ja mam z Nim społeczność.

* „Chleb który łamiemy czy nie jest społecznością?” – JEST SPOŁECZNOŚCIĄ.

Chleb który łamiemy jest Wspólnotą Ciała Chrystusowego.

Żeby to dobrze wytłumaczyć lub odczytać przeczytajmy List do Hebrajczyków 10,19-22:

„(19): Mając więc, bracia, ufność, iż przez KREW Jezusa mamy wstęp do świątyni (20): drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez CIAŁO swoje, (21): oraz kapłana wielkiego nad domem Bożym, (22): wejdźmy na nią ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą”.  [Biblia Warszawska, Hebr 10,19-22]

Tutaj mówi autor listu do Hebrajczyków bardzo dla nas ważną i istotną rzecz. Że do Świątyni wchodzi się nie inaczej jak przez Krew i przez Ciało i tak wyobrażał to sobie każdy Izraelita. Aby wejść do Świątyni trzeba było być najpierw skropionym krwią nieskalanego baranka, a potem przejść przez Zasłonę oddzielającą Święte od Najświętszego Świętych. Ażeby wejść do tego miejsca trzeba było wejść z krwią baranka i trzeba było wejść przez zasłonę. I tutaj mówi używając tych obrazów Izraelita do Izraelitów, Hebrajczyk do Hebrajczyków.

Iż każdy kto wchodzi przez Krew i Ciało Jezusa Chrystusa ma życie wieczne, czyli wchodzi przez tą zasłonę i znajduje się w miejscu Najświętszym. Krew baranka niewinnego i nieskalanego jakim jest Jezus Chrystus obmyła i oczyściła jego grzechy i teraz znajduje się w Miejscu Najświętszym.  Znajduje się w miejscu gdzie jest Bóg. Ponieważ Bóg jest w tej Świątyni, ponieważ Jezus Chrystus stał się tą Świątynią. a my mamy do niej przystęp, a wchodzimy przez Jego Ciało i Krew.

Zostawił nam Chleb i Wino, o których powiedział Ciało i Krew.

Zostawił nam Chleb i Wino, o których powiedział w Ewangelii Jana w 6 tym rozdziale:

„(53): Na to rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie. (54): Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. (55): Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. (56): Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, we mnie mieszka, a Ja w nim”.  [Biblia Warszawska, Jan 6,53-56]

I dla nas jest to owo wejście do Miejsca Najświętszego.

Chcesz wejść do Miejsca Najświętszego, chcesz być zbawiony, chcesz mieć życie wieczne?

Nie możesz inaczej jak przez Jego krew i przez Jego ciało.

Trzeba to uczynić z wiarą, oczyszczeni z grzechów i OBMYCI NA CIELE WODĄ – czyli CHRZTEM!!!

Paweł w Liście do Koryntian 10, 19 zwraca naszą uwagę na jeszcze jedną rzecz. Mówi: „ci którzy spożywają ze Stołu Pańskiego chleby pokładne są uczestnikami ołtarza”.

My mamy stół Pański i jeśli z niego spożywamy jesteśmy uczestnikami życia w Bogu.

Chcesz żyć – uwierz!

Chcesz żyć – miej udział w Chrystusie, w Jego śmierci i Jego zmartwychwstaniu. Inaczej nie ma takiej możliwości, abyś żył.

Ponieważ Jezus Chrystus dokonał tego ofiarując raz jeden Siebie Samego – nazywamy to NOWYM PRZYMIERZEM.

 

4) WIECZERZA PAŃSKA NIE JEST OBECNOŚCIĄ MATERIALNĄ, ANI NIE JEDYNIE SYMBOLICZNĄ.

 

 Te rzeczywistości materialne: Chleb i Wino, głęboko wierzymy – nie przemieniają się w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. Pozostają dalej chlebem i winem. Takimi dalej je rejestrujemy przy pomocy zmysłów. Każdy spożywający wie, że je chleb bo ma to smak chleba, wygląd chleba, zapach chleba i jest to dalej chlebem.

Ale ta rzeczywistość materialna, choć materialna, dla tych którzy uwierzyli przenosi nas w rzeczywistość duchową.

I chcę tutaj poruszyć bardzo ważną kwestię, która nam nieraz umyka, a mianowicie to co nieraz możemy zasłyszeć, że te elementy Chleb i Wino są jedynie SYMBOLEM Ciała i Krwi Chrystusa.

Myli się każdy kto tak mówi, albo myli się każdy kto tylko od tego sprowadza wspólne spożywanie. Jeśli pod tym rozumie tylko Symbol Ciała i Symbol Krwi to nie rozumie tego co mówi Słowo Boże na ten temat.

1) Po pierwsze dlatego, że Biblia NIGDZIE nie mówi, że to jest Symbol Ciała i Krwi.

2) Po drugie : Biblia nigdzie nie mówi ABY SYMBOLEM NAZYWAĆ RZECZY DUCHOWE.

 

Symbol to nie jest to samo co RZECZYWISTOŚĆ DUCHOWA.

Symbol to jest symbol, a rzeczywistość duchowa to rzeczywistość duchowa i nie możemy tych rzeczy mylić.

Co to jest SYMBOL?  Symbole są pewnymi znakami umownymi, które w różnych kulturach mogą mieć różne znaczenia – to odróżnia symbol od jednoznacznej alegorii.

Np. dajemy komuś czerwoną różę i wyrażamy w ten sposób to, że go kochamy.

Kiedy spożywamy Wieczerzę Pańską to nie czynimy symbolu – Jezus Chrystus powiedział: „to co wam mówię jest Duchem i Życiem”.

A niektórzy chcą powiedzieć: „Duchowe to znaczy Symboliczne”.

Nie – duchowe to nie znaczy symboliczne.

Duchowe to znaczy duchowe, a symboliczne to znaczy symboliczne.

Tych rzeczy nie wolno mieszać i mylić ponieważ mamy wtedy „pomieszanie z poplątaniem”.

Co to znaczy Symboliczne? – patrzę sobie na Chleb i myślę, że bardzo mnie kocha, jak wtedy, gdy dostaję czerwoną różę.

My mamy coś innego. My mamy coś Duchowego = Duchową Rzeczywistość.

 a) Jezus Chrystus jest prawdziwie = rzeczywiście obecny pośród nas w Swoim Duchu i to nie jest tylko symbol – przecież kiedy się do Niego modlisz to prawdziwie z Nim rozmawiasz.

 b) A Biblia jest Słowem Boga, którym się karmisz = jest Pokarmem. Kiedy ją czytasz to jest Prawdziwym Duchowym Pokarmem, który cię rzeczywiście wzmacnia – a nie tylko sobie takim symbolicznym.

c) Kościół, który jest ciałem Jezusa Chrystusa – to jest symbol czy rzeczywistość?

– Oczywiście, że rzeczywistość a nie symbol

 Wieczerza Pańska również jest taką rzeczywistością:

 Duchowa Rzeczywistość powoduje, że łamiąc chleb z braćmi masz udział w Ciele i Krwi Jezusa Chrystusa. Uczestniczysz w Ciele i Krwi, spożywasz Ciało i Krew, a to wszystko przez Wiarę. I to nie jest Symbol, ale jest to rzeczywistość Duchowa.

 Dlatego mówimy: „jeśli ktoś niegodnie spożywa nie rozróżniając Ciała i Krwi Pańskiej śmierć własną je i pije” –  to powoduje zgorszenie, jakąś klęskę, to na swoją głowę ściąga nieszczęście.

 Gdyby to był tylko symbol = dostałem różę, wyrzuciłem do kosza i koniec to by nie było aż takiej sankcji opisanej za niegodne spożywanie. Ale to jest rzeczywistość w której Bóg nam coś udziela, dlatego nie można tego lekceważyć bo jeśli to lekceważysz to lekceważysz samego Jezusa Chrystusa.

I w związku z tym podchodzimy do tego z należnym szacunkiem, nigdy z lekceważeniem.

Dbamy o to, aby coś nie spadło na ziemię i nie zostało podeptane, ale aby każda łupinka została zjedzona i nie wyrzucamy nic do kosza na śmiecie.

Oczywiście nie traktujemy tego z nabożnością, nie czcimy tego i nie wywyższamy, nie śpiewamy na cześć tych elementów, ponieważ wielbimy i czcimy tylko Jezusa Chrystusa, który mieszka pośrodku nas duchowo, ale w sposób szczególny obecny jest pośród nas w tym znaku, który nam zostawił w Ciele i Krwi = w Chlebie i Winie

5) KTO MOŻE PRZYSTĘPOWAĆ DO WIECZERZY PAŃSKIEJ?

Z racji tego czym Wieczerza Pańska dla nas jest trzymamy się takiej zasady, że prawo do przystępowania do Wieczerzy Pańskiej mają osoby, które w wieku dorosłym prawdziwie nawróciły się do Naszego Pana poprzez opamiętanie z grzechów i uwierzyły w Jego dzieło odkupienia dokonane na krzyżu z miłości do nas oraz przyjęły chrzest na odpuszczenie grzechów, dzięki któremu weszły do społeczności Kościoła, czyli ciała Jezusa Chrystusa. 

 

6) CHRYSTUS I KOŚCIÓŁ ROZPOZNAWANY PO ŁAMANIU CHLEBA:

Nie każde spotkanie i nie każda grupa ludzi, która się spotyka czy to na modlitwie, czy na uwielbianiu, albo studiowaniu Biblii jest Kościołem (w znaczeniu Lokalnego Kościoła). Np. są różnego rodzaju konferencje, ale one Kościołem nie są bo po ich zakończeniu uczestnicy takiego spotkania rozjeżdżają się do swoich Kościołów.  

Chcę zwrócić naszą uwagę na to, że możemy rozpoznać to, że jesteśmy Kościołem właśnie po tym, że możemy Łamać Chleb. Tak samo jak niegdyś rozpoznano Jezusa Chrystusa po Łamaniu Chleba.

Kiedy Jezus Chrystus powstał z martwych i spotkał dwóch uczni, którzy szli do Emaus. Szedł z nimi a im było jakoś dobrze z nim idąc. Mówili do niego o tym, że są zrozpaczeni, bo zaufali mężowi, który został przybity do krzyża, a oni myśleli, że jest zapowiadanym Mesjaszem, a teraz od trzech dni już leży w grobie. On zaczął  z nimi rozmawiać i tłumaczyć, a im się zrobiło jakoś miło kiedy Go słuchali, ale nie rozpoznali, że to Jezus.

A kiedy dzień już się miał ku końcowi i robił wrażenie, że miał odejść prosili Go aby z nimi został do kolacji.

I kiedy zasiadł z nimi do kolacji – „wziął chleb” i „odmówił błogosławieństwo”następnie „ZŁAMAŁ I ROZDAŁ„. I kiedy oni zobaczyli Go łamiącego chleb i odmawiającego błogosławieństwo to rozpoznali w Nim Jezusa. I zobaczyli, że to jest ten Jezus.

Po czym Go poznali? – PO ŁAMANIU CHLEBA.

I dalej już nie mogli usiedzieć – zresztą On zniknął sprzed ich oczu, a oni pobiegli do Jerozolimy i powiedzieli braciom: „ŁAMALIŚMY CHLEB Z PANEM”.

Każda Wspólnota Stołu, każde Łamanie Chleba to jest bardzo ważny element i nie można go lekceważyć, umniejszać jego rangę.

 

7) NIEDZIELA – DZIEŃ PAŃSKI:

Możemy powiedzieć, że za każdym razem kiedy się spotykamy w niedzielę na Łamaniu Chleba to kultywujemy obyczaj, który powstał w czasach apostolskich.

W 20 rozdziale Dziejów Apostolskich w 7 mym wierszu czytamy o tym, że Paweł przybył do Troady:

„(7): A pierwszego dnia po sabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy. (8): A było wiele lamp w sali na piętrze, gdzie się zebraliśmy. (9): A pewien młodzieniec, imieniem Eutyches, siedział na oknie i będąc bardzo senny, gdy Paweł długo przemawiał, zmorzony snem spadł z trzeciego piętra na dół i podniesiono go nieżywego. (10): Lecz Paweł zszedł na dół, przypadł doń i objąwszy go, rzekł: Nie trwóżcie się, bo on żyje. (11): A wróciwszy na górę, łamał chleb i spożywał, i mówił długo, aż do świtania, i tak odszedł”.  [Biblia Warszawska, Dz 20,7-11]

To kiedy się tam spotykali to był pierwszy dzień tygodnia, czyli nasza NIEDZIELA.

Paweł pojechał do Troady, a tam był już zwyczaj, że w pierwszy dzień po Szabacie Kościół gromadził się na Łamaniu Chleba.

Jak oni wtedy gromadzili się w pierwszy dzień tygodnia, tak i  teraz my zgromadzamy się zawsze w Niedzielę na Łamaniu Chleba.

Dlaczego w Niedzielę?

Bo kościół apostolski gromadził się na Łamaniu Chleba właśnie w Niedzielę (pierwszy dzień po sabacie).

Biblia mówi także i w innym miejscu, że chrześcijanie mieli już zwyczaj spotykać się w Niedzielę:

„(1): A co do składki na świętych, to i wy czyńcie tak, jak zarządziłem w zborach Galacji. (2): Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę”.  [Biblia Warszawska, 1Kor 16,1-2]

W tradycji Żydowskiej nazwę posiadał tylko jeden dzień – Sabat. Inne dni nie miały swojej nazwy. 

W chrześcijaństwie bardzo wcześnie utrwalił się zwyczaj świętowania pierwszego dnia tygodnia ku upamiętnieniu tego, że Jezus Chrystus zmartwychwstał właśnie w ten dzień. I ten dzień uzyskał swoją nazwę = DZIEŃ PAŃSKI. Już bardzo wcześnie bo w Iw. judeochrześcijanie nazywali dwa dni: Sabat i Dzień Pański. Pozostałe dni nie miały nazwy – podnosi to rangę Niedzieli i wyodrębnia ją spośród pozostałych dni.

Wspomina o tym już Apostoł Jan w swojej Apokalipsie posługując się nazwą Dzień Pański – w którym to dniu popadł w zachwycenie:

„W Dzień Pański popadłem w zachwycenie i usłyszałem za sobą głos potężny, jakby trąby, który mówił”   [Biblia Warszawska, Obj 1,10]

Apokalipsa została napisana około roku 100 go, a on używa już nazwy, która z całą pewnością funkcjonowała w Kościele od dawna i była znana kościołom do których po kolei pisze listy w rozdziale 2 Apokalipsy: Efezie, Smyrnie, Pergaminie,Tiatyrze, Sardes, Filadelfii i Laodycei.

 

Ale pisali również i o tym inni pisarze           

Np. mamy takie pisemko napisane wtedy kiedy były pisane inne Ewangelie = Didache.

I tu jest napisane: „w dniu Pana tj. w niedzielę, gromadźcie się aby łamać chleb z dziękczynieniem .(…).” – to nie jest teks kanoniczny, nie musimy się na nim opierać, ale poświadcza on nam tradycje i mówi: że kościół gromadził się w niedzielę by łamać chleb i składać dziękczynienie = EUCHARISTION.

Jest również i wiele innych tekstów historycznych które poświadczają to, że kościół gromadził się co niedzielę na łamaniu chleba i nie ma powodu z tego rezygnować.

 

8) KWESTIE TECHNICZNE:

 

A) CHLEB lub MACA

Po pierwsze Chleb czy Maca.

Maca to niekwaszony chleb – taki placuszek. Jak ktoś spożywał kiedyś opłatek przy komunii lub łamał się opłatkiem na święta – to to jest maca.

Jezus gdy łamał chleb w Wieczerniku to była maca – bo to był zwyczaj żydowski aby jeść macę podczas tej uroczystości.

Ale Paweł kiedy pisze to pisze zawsze używając słowa Chleb, a nie Maca.

Wobec tego w tradycji wykształciły się dwa obyczaje:

1) Jeden głoszący, że należy używać do Wieczerzy Pańskiej Macy – tak jest np. w Kościele Rzymskokatolickim – ten opłatek, to jest chleb niekwaszony = to Maca.

2) Drugi głoszony np. w Kościołach Prawosławnych, że należy używać Chleba. – Chleba bo wyznaje się, że na czym ten Chleb wyrósł to Jezus Chrystus – można więc użyć drożdży.

Paweł rzeczywiście pisze: „jak ten Chleb łamiecie”.

My więc w naszym Kościele korzystamy z tych dwóch tradycji i nie dogmatyzujemy tego. 

Raz może się więc zdarzyć, że jest ciasto niekwaszone, a innym razem może się okazać, że jest chleb.

Każda z tych tradycji wskazuje na pewną wartość i bogactwo, których istotę staramy się wyłowić.

 

B) WINO 

Jeśli chodzi w Wino to staramy się, aby było winem winogronowym, najlepiej czerwonym i oczywiście alkoholowym – tak jak każde normalne wino.

Nie używamy soku, ani napoi sokopodobnych, ale nie dogmatyzujemy tego. Czasami mogą w różnych społecznościach przecież być osoby, które z jakiś powodów złożyły obietnice, że nie będą piły alkoholu. 

I jak może wybierzecie się na wycieczkę do innych kościołów, to tam zobaczyć możecie troszkę inny zestaw niż u nas, a mianowicie stos chlebków pokrojonych ładnie nożykiem lub opłatków i stos malutkich plastikowych kieliszeczków często z sokiem, a nie winem.

Jest tak dlatego, że są ludzie, dla których pewien problem stanowi łamać się jednym chlebem, a dla innej grupy ludzi problem stanowi picie z jednego kielicha, ponieważ niektórzy dostrzegają w tym brak higieny i podkreślają to, że nie wygląda najprzyzwoiciej jak wszyscy piją z jednego kielicha.

Oczywiście współczesny człowiek ma prawo dzięki osiągnięciom nauki wiedzieć więcej na temat epidemii i rozwoju zarazków i nie chcę wzruszać ramionami i mówić, że nas to wierzących nie dotyczy i „choćbyśmy coś trującego wypili nie zaszkodzi nam” – nie do tego odnosi się ten fragment. Dlatego też, nie dogmatyzujemy tej kwestii.

Jednakże odwołując się do źródła zostaliśmy przy jednym kielichu i cieszymy się tym. Ma to dla nas ogromną wartość. Jezus Chrystus roznosił jeden kielich między apostołami, jedli z jednej misy łamali chleb i pili z jednego kielicha i to była dla nich wielka radość. I Co? Pan Jezus nie wiedział wtedy o tych zarazkach?